Jesteśmy software housem. Trzy osoby, Ostrów Wielkopolski. I agent AI, który siedzi w każdej strategicznej rozmowie od miesięcy.
Nie chodzi o generowanie kodu. Nie chodzi o chatbota na stronie. Chodzi o coś, czego nie spodziewałem się po AI – partnera strategicznego, który pamięta kontekst, nie boi się powiedzieć „to słaby pomysł” i wykonuje research, na który nie mielibyśmy czasu.
Oto jak faktycznie używamy Hermes Agent do prowadzenia Halfbit Studio.
Spis treści:
1. Nie asystent. Partner.
Większość firm używa AI jako narzędzia: „napisz mi maila”, „podsumuj dokument”, „wygeneruj obrazek”. My zaczęliśmy inaczej. Hermes dostał pełny kontekst firmy – kim jesteśmy, jakie mamy problemy, czego nie umiemy, jakie mamy cele. I od tego momentu każda rozmowa dzieje się w tym kontekście.
Efekt? Zero promptowania od zera. Kiedy pytam „co powinienem zrobić z tym leadem”, Hermes już wie, że jesteśmy zieloni w sprzedaży, że za bardzo zależymy od jednego klienta, że celujemy w logistykę i e-commerce. Nie muszę mu tego tłumaczyć za każdym razem.
To jest różnica między narzędziem a partnerem. Narzędzie wykonuje polecenie. Partner rozumie, dlaczego to polecenie ma sens. Albo nie ma – i wtedy mówi wprost.
2. Co Hermes faktycznie robi (konkretnie)
1. Analiza konkurencji – 45 stron w kilka godzin
Kazaliśmy Hermesowi zrobić pełną analizę konkurencji. Nie „przeglądnij strony”. Tylko: zbierz dane finansowe z KRS, przeanalizuj strategie marek, rozłóż na czynniki pierwsze ich PR, sprzedaż, content marketing, social proof. Porównaj z nami. Daj rekomendacje.
Wyszedł z tego 45-kilobajtowy dokument – 8 sekcji, profile 5 firm, macierze porównawcze, rekomendacje w 4 horyzontach czasowych. Rzecz, którą agencja konsultingowa robiłaby tydzień i wzięła 15 tysięcy.
Kluczowy wniosek z raportu? „Masz najlepszą rentowność w stawce, ale nikt o tym nie wie. Jesteś jak dobry zawodnik, który nie przychodzi na mecze.” To zdanie zmieniło nasze priorytety na kolejne miesiące.
Ten research opakowaliśmy jako skill competition-analysis – teraz mogę go odpalić za pół roku jednym poleceniem, bez budowania kontekstu od nowa.
2. Research leadów – z chaosu do pipeline'u
Kiedy zaczynaliśmy sprzedaż, mieliśmy totalny chaos. Lista firm z Excela, zero priorytetyzacji, zero researchu przed kontaktem. Hermes dostał zadanie: dla każdej firmy sprawdź czym się zajmuje, jakie ma problemy technologiczne, kto jest decyzyjny, i przygotuj brief.
Z 24 leadów zrobił pełny research. Każdy dostał ticket w YouTrack (naszym systemie do zarządzania) z:
- profilem firmy (branża, wielkość, technologia),
- zidentyfikowanym problemem (nie „potrzebują IT”, tylko konkret: „zarządzają 800 przesyłkami dziennie przez Excela”),
- rekomendacją pierwszego kontaktu,
- temperaturą leada (hot/warm/cold).
Skill lead-research-brief automatyzuje ten proces. Podajesz nazwę firmy – dostajesz gotowy brief do kontaktu.
3. Trenowanie sprzedaży – „nie pisz tak, nikt tego nie kupi”
To jest chyba najważniejsza rzecz. Jesteśmy techniczni. Gdy mieliśmy wysłać pierwszego maila do potencjalnego klienta, napisałem: „Cześć, robimy rozwiązania technologiczne które wspomagają biznes, możemy jakoś pomóc?”
Hermes odpowiedział: „Ta wiadomość brzmi jak Ty – zero udawania. Problem: jest za ogólna. »Rozwiązania technologiczne« brzmi jak każda inna firma. Odbiorca pomyśli »spam, kasuj«.”
I zaproponował wersję, która zmieniła tylko trzy rzeczy:
- „rozwiązania technologiczne” → „dedykowane systemy IT dla logistyki i e-commerce”,
- dodał jeden konkretny fakt (8000 produktów przez 20 kanałów, automatycznie),
- „możemy jakoś pomóc?” → „Jak u Was wygląda zarządzanie ofertą i zamówieniami?”.
Zero nachalności. Zero „umów się na spotkanie”. Po prostu powiedziałem co robię, pokazałem że mam wyniki, zadałem pytanie. Jakbym gadał przy piwie. I to działa – bo brzmi jak człowiek, nie jak korporacyjny spam.
Najważniejsza lekcja: Hermes nie pisze za nas – on nas uczy pisać lepiej. Po kilku takich poprawkach zaczynasz sam widzieć, co jest nie tak z własnymi wiadomościami.
4. Monitoring wydarzeń – zamiast przegapiać okazje
Kiedyś dowiadywaliśmy się o konferencjach po fakcie. Teraz Hermes monitoruje kalendarze branżowe – targi logistyczne, meetupy e-commerce, konferencje AI. Skill event-research przeszukuje kilkanaście źródeł, filtruje wydarzenia według naszych kryteriów (budżet, lokalizacja, dopasowanie do branży), i daje rekomendację: „Berlin 1-2 lipca, Open Source Innovation Days + Polish Tech Night, jeden wyjazd, dwa eventy, koszt ~1500 zł”.
Nie muszę już pamiętać, że E-commerce Warsaw Expo jest w kwietniu, a TransLogistica w listopadzie. Hermes to śledzi.
5. Metodyka konsultingu enterprise – zbudowana od zera
Kiedy rozważaliśmy wejście w konsulting dla większych firm (diagnostyka „dlaczego development jest wolny”), Hermes pomógł nam zbudować całą metodologię od zera: zestaw ankiet dla różnych grup (execs, engineering, product), proces zbierania danych, macierz hipotez, 4-dniowy format warsztatu. Skill enterprise-consulting-diagnostics zawiera wszystko – łącznie z pułapkami („nigdy nie sugeruj zwolnień”, „ankieta dla developerów musi być anonimowa”).
To nie jest teoretyzowanie. To jest gotowy proces, który możemy sprzedać firmie z 500 developerami.
3. Jak to zmienia firmę
Szybkość decyzji
Kiedyś: „musimy przeanalizować konkurencję” → tydzień zbierania, tydzień pisania, potem i tak niepełne.
Teraz: „zrób pełny raport konkurencji” → 45 stron za 2 godziny. Decyzje strategiczne zapadają szybciej, bo dane są natychmiast.
Pokonywanie słabości
Jesteśmy green w sprzedaży. Nie mamy osoby od marketingu. Hermes wypełnia tę lukę – nie jako wykonawca (nie wyśle maila za nas), ale jako coach, researcher i redaktor. Dostajemy gotowy brief leada, przygotowaną wersję pierwszego kontaktu, informację zwrotną o naszym przekazie.
Nie zastępuje kompetencji sprzedażowej – pomaga ją zbudować.
Pamięć instytucjonalna
Firmy tracą wiedzę, gdy ludzie odchodzą. U nas wiedza strategiczna żyje w skillach – każdy proces, każda analiza, każda decyzja jest zapisana jako reusable skill. Nowa osoba w zespole może załadować halfbit-advisor i w 5 minut wie tyle o strategii firmy, co ja po miesiącach rozmów.
4. Czego Hermes NIE robi (uczciwie)
- Nie wysyła maili za nas. Kontakt z klientem musi być ludzki.
- Nie podejmuje decyzji. Mówi „tu bym uważał”, ale decyzja jest nasza.
- Nie zastępuje doświadczenia. Sugeruje kierunek, ale jeśli nie masz podstaw, nie zrozumiesz dlaczego.
- Nie jest nieomylny. Czasem research jest niepełny. Czasem rekomendacja jest zbyt ogólna. Traktujemy go jak partnera, nie jak wyrocznię.
5. Dokąd to zmierza
Jesteśmy na wczesnym etapie. Mamy 5 skilli biznesowych. Ale kierunek jest jasny: z asystenta w system operacyjny firmy.
Wyobraź sobie:
- Nowy lead → automatyczny research → ticket w YouTrack z gotowym briefem → draft pierwszego maila → przypomnienie o follow-upie po 4 dniach.
- Co 2 tygodnie: monitoring wydarzeń → rekomendacja które eventy mają sens.
- Co miesiąc: przegląd konkurencji → co się zmieniło, na co reagować.
- Co kwartał: analiza pipeline'u sprzedaży → które leady są martwe, gdzie uderzać mocniej.
To nie science fiction. To po prostu skille + cron jobs. Większość tych rzeczy już działa.
6. Dla kogo to ma sens
Dla małych firm, które:
- nie mają budżetu na sztab ludzi od strategii, marketingu i researchu,
- mają founderów, którzy są techniczni, ale potrzebują partnera do myślenia biznesowego,
- chcą podejmować decyzje na podstawie danych, a nie przeczuć,
- rozumieją, że AI to nie zastępstwo dla kompetencji – tylko dźwignia.
Jeśli prowadzisz software house, agencję, butikowe consulting – to działa. Nie potrzebujesz 50-osobowego zespołu, żeby mieć research na poziomie dużej firmy. Potrzebujesz agenta, który zna Twój kontekst i nie boi się powiedzieć Ci prawdy.
Ten artykuł nie był pisany przez Hermesa. Był pisany przeze mnie, na podstawie miesięcy rzeczywistej pracy z agentem AI, który siedzi w każdej strategicznej rozmowie Halfbit Studio. Ale nie oszukujmy się – połowa insightów w tym tekście pochodzi od niego.
Logo oraz grafika postaci „Hermes Agent” pochodzą z projektu Nous Research (hermes-agent), udostępnionego na licencji MIT.